Misja długi weekend: Portugalia 

Misja długi weekend: Portugalia rozpoczęta!

Alvor, Slide & Splash i Carvoeiro – trzy miejsca, a wrażeń jakbyśmy zwiedzili pół kraju. Słońce grzeje mocniej niż nasze plany na odpoczynek, ale kto by się tym przejmował 

Co się działo?

Alvor na dzień dobry: Spacer po plaży, który „przypadkiem” zamienił się w kilkukilometrową wędrówkę. Ocean jak zawsze zrobił swoje – zachwyt 10/10 i lekki wiatr we włosach (czytaj: totalny nieład, ale klimat jest).

Slide & Splash: Adrenalina weszła na wyższy poziom. Zjeżdżalnie szybkie, zakręty ostre, a krzyki jeszcze głośniejsze. Oficjalnie: niektóre z nas odkryły nowe talenty do piszczenia.

Carvoeiro: Pocztówkowe widoki, klify i woda w kolorze, którego nie da się opisać. Idealne miejsce na zdjęcia i chwilę „wow, serio tu jesteśmy?!”.

Opanowaliśmy też lokalną sztukę relaksu – czyli leżenie, jedzenie i powtarzanie tego cyklu bez wyrzutów sumienia.

Bilans wyjazdu:

Liczba zgubionych osób: 0 (trzymamy poziom!)

Liczba spalonych kalorii: nie liczymy 

Poziom zachwytu widokami: 12/10

Ilość śmiechu: niepoliczalna

Motywacja do powrotu: żadna (zostajemy!)

Trzymajcie kciuki, żeby reszta pobytu była równie udana… albo jeszcze lepsza